Postanowiłem napisać ten tekst, bo ani na gazetapolska.pl, ani na niezalezna.pl administracja nie pozwala na dodawanie komentarzy nieprzychylnych autorowi tekstu ;). W ostatniej "Gazecie Polskiej" znalazł się m.in. tekst pana Tomasza Sakiewicza o interwencji USA w Syrii. W tekście znalazło się m.in. sformułowanie "Asad to psychopata i morderca, który bronią chemiczną uśmierca własny naród". 
Chciałbym więc panu Sakiewiczowi wbić do głowy, że nikt nie udowodnił, kto stoi za atakiem chemicznym. No, ale najwidoczniej Sakiewiczowi to nie przeszkadza w osądzaniu, bo już na wstępie założył, że USA i sojusznicy to ci dobrzy, to sojusznicy, wybawiciele, nieskazitelni obrońcy pokoju, a Rosja i sojusznicy to zło. No cóż, dla mnie nie jest komfortowe to, że Syria sprzymierzyła się akurat z Rosją, ale nie mogę zaprzeczać faktom. 
Fakty są takie, że nie tyle są wątpliwości, jakoby to Assad zlecił atak bronią chemiczną, a są relacje świadków mówiące, że to rebelianci to zrobili. Jak podaje portal Parezja.pl: "Powstańcy i miejscowi mieszkańcy oskarżają o atak chemiczny w regionie Ghouta zwierzchnika wywiadu Arabii Saudyjskiej Bandar’a bin Sultan’a. Według nich właśnie on dostarczył broń chemiczną grupom związanym z al-Kaidą." (więcej tutaj) Jak mówi Mariusz Max Kolonko, atak bronią chemiczną nie opłacałby sie Assadowi, którego wojska były dotychczas w ofensywie i była już realna wizja zwycięstwa władz Syrii nad rebeliantami. Warto wspomnieć, że Assad przez wiele lat mieszkał w Europie, jest lekarzem - czy ktoś taki mógłby być zdolny do zlecenia zagazowania niewinnych mieszkańców swojego kraju? 
Sakiewicz kolejny raz staje w opozycji do Kościoła - najpierw włączając się do nagonki na abpa Wielgusa, potem prowadząc spór z o. Rydzykiem, a teraz atakując Assada, który jako jedyny w Syrii zapewnia bezpieczeństwo i wolność tamtejszym chrześcijanom. Wspieranie USA jest wsparciem Al-Kaidy i innych terrorystów, którzy walczą w Syrii pod przykrywką opozycji.
Jak podaje portal Parezja.pl: "według danych (niemieckich) służb specjalnych, w Syrii walczy około tysiąca islamistów z krajów europejskich w tym 120 niemieckich najemników. Mogą wrócić do Europy i, w ramach odwetu za przeprowadzenie ataków na syryjskim terytorium, zorganizować zamachy w amerykańskich, brytyjskich i francuskich instytucjach.". Tego chce Sakiewicz? 
Pisałem już to w komentarzu na gazetapolska.pl, ale nie przeszedł przez tamtejszą cenzurę, więc napiszę tu: Panie Sakiewicz, niech Pan pójdzie po rozum do głowy, albo rzuci to całe dziennikarstwo i zajmie się czymś pożytecznym, np. zamiataniem chodników, może to Panu będzie lepiej wychodzić.
 
 
Ostatnio coraz częściej słyszę apele polityków PiS kierowane do "byłych pisowców", żeby wrócili do tej partii. Wprawiają mnie w coraz większą wesołość, bo sytuacja w której najpierw się kogoś wyrzuca, a następnie mówi: przeproś i wróć, jest jakby żywcem wyrwana z serialu komediowego. 
Zaznaczę, że mam już dość rządów Tuska i dlatego mocno kibicuję, aby PiS doszedł jak najszybciej do władzy (bo chyba nikt nie sądzi, że jest jeszcze jakaś inna, przynajmniej w miarę rozsądna partia, która ma na to szanse?). Zgadzam się z politykami PiS-u, że pomogłoby w tym ponowne przyłączenie się do partii m.in. polityków Solidarnej Polski. Jednak retoryka partii Jarosława Kaczyńskiego jest komiczna w swojej hipokryzji. 
Kiedy w listopadzie 2011 roku Komitet Polityczny PiS podejmował decyzję o wyrzuceniu Ziobry, Kurskiego i Cymańskiego nikt nie myślał o tym, że ta decyzja osłabia PiS, rozbija "polską prawicę" (czytaj: pobożną lewicę). Teraz co chwilę politycy PiS apelują: wracajcie! Śmiać mi się chce, jak słyszę, gdy Jarosław Kaczyński mówi, że m.in. Ziobro popełnił błąd odchodząc z PiS. On popełnił? A nie czasem Prawo i Sprawiedliwość go wyrzucając?
Uważam, że władze PiS powinny wystosować do byłych polityków PiS takie przesłanie: "popełniliśmy błąd was wyrzucając lub doprowadzając do waszego odejścia z partii. Jednak dla dobra Polski musimy znów być razem. Zjednoczenie to jednak nie jest sprawa prosta, dlatego zapraszamy was do strworzenia wspólnej listy w kolejnych wyborach."
Dlaczego akurat PiS powinien dojść do władzy? Po pierwsze - ma największe szanse, żeby odsunąć od władzy Platformę. Po drugie - za ich ostatnich rządów kraj się rozwijał. Jednak jeżeli PiS będzie nadal trwał w przekonaniu, że to nie oni mają się przyznawać do błędu, to do większości może trochę zabraknąć.
 
 
Od czasu przyznania koncesji na nadawanie w pierwszym multipleksie Naziemnej Telewizji Cyfrowej największe kontrowersje budzi to, kiedy TVP opusci zajmowane przez siebie miejsca na ww. multipleksie i zwolni je m.in. dla TV Trwam. Poruszałem tą kwestię w rozmowach z ludźmi znającymi się na rynku medialnym i prawie - przedstawiali jedną z dwóch opinii: 
- 23 lipca 2013 roku MUX3 najprawdopodobniej osiągnie 95% zasięgu na terenie Polski, tym samym wygaśnie dycyzja rezerwacyjna TVP i dalsze nadawanie na MUX1 kanałów TVP 1, TVP 2 i TVP INFO będzie bezprawne
- decyzja rezerwacyjna obowiązuje do 27 kwietnia 2014 roku i TVP może bez przeszkód nadawać do tego czasu swoje kanały: TVP 1, TVP 2, TVP INFO.
Istotną (moim zdaniem) wypowiedź przedstawiła podsekretarz stanu w MAC, pani Małgorzata Olszewska. Na posiedzeniu Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii z 28 maja 2013 powiedziała:
"Jeżeli chodzi o pierwszy multipleks, to w planie również zapisane jest, że jest to sieć ogólnopolska z przeznaczeniem – w wyniku postępowania konkursowego – na potrzeby rozpowszechniania lub rozprowadzenia programów w sposób cyfrowy w standardzie SD lub SD i HD z obowiązkiem nadawania programów TVP 1, TVP 2, TVP IFO do czasu wyłączenia analogowego. Po tym terminie, częstotliwościami będzie mógł dysponować operator multipleksu."
Jednak to stwierdzenie nie jest do końca precyzyjne. Ustawa o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej mówi:
"Telewizja Polska S.A. rozpowszechnia w multipleksie I programy telewizyjne „Telewizja Polska I”, „Telewizja Polska II” oraz regionalne programy telewi-zyjne na podstawie rezerwacji częstotliwości, o której mowa w ust. 1, do dnia pokrycia sygnałem tych programów terytorium RP, na którym zamieszkuje co najmniej 95% ludności, przy wykorzystaniu częstotliwości ustalonych w planie zagospodarowania częstotliwości dla multipleksu III na podstawie art. 112 ust. 2 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne, jednak nie później niż do dnia 27 kwietnia 2014 r.".
Wydawałoby się więc, że sprawa jest jasna - jak tylko zasięg MUX-3 będzie na poziomie 95% ludności to TVP powinna opuscić MUX-1. Jednak w Polsce różne rzeczy się zdarzają, dlatego staram się obecnie tą kwestię wyjaśnić tak, aby była jasno przedstawiona. Moje wątpliwości budzi m.in. długość obowiązywania decyzji rezerwacyjnej dla TVP (do 27 kwieynia 2014), wydanej przez prezes UKE, czy zapowiedzi prezesa TVP o nadawaniu w MUX-1 do końca kwietnia 2014. Odpowiednie pytania wysłałem do UKE i MAC. Rezultaty mojej pracy przedstawię już wkrótce w artykule na portalu parezja.pl.
 
 
"Zostałem wkręcony, komuś zależy, żeby zlikwidować kolejnego lidera ruchu ludowego. Janowskiego otruto, Leppera zamordowano, a teraz kolej na mnie..."

Władysław Serafin w lipcu 2012 w TVN 24
"(...) po dziesiątym telefonie włączyłem telewizor - i zacząłem wsłuchiwać się w wypowiedzi różnych ludzi. Po czym przestałem wierzyć, że to było samobójstwo. W szczególności przekonał mnie o tym p. Piotr Tymochowicz. Nb.: człowiek, który zniszczył Leppera. Przerobił wziętego trybuna ludowego na mówiącego sztucznym językiem układnego polityka w garniturze. I Lepper stracił swoich zwolenników. Na miejscu policji hipotezę samobójstwa odstawiłbym do rezerwy. 

A potem dowiedziałem się, że miał ciężko chorego syna. Tu już całkiem przestałem wierzyć w samobójstwo. Mężczyźni mający chore dzieci tego nie robią. Pytanie: o czym niebezpiecznym dla "Bandy Czworga" wiedział Andrzej Lepper - i co pragnął wysondować p. Tymochowicz?"


Janusz Korwin-Mikke
"Danuta Hojarska słusznie zauważyła, że samobójcy wieszają się w nocy a nie rankiem. Dlaczego? Psychologia ma na to odpowiedź: otóż sumienie najbardziej daje się we znaki późnym wieczorem i nocą. Lepper był „porannym ptaszkiem”, a to oznacza, że właśnie rano czuje się najlepiej w ciągu całej doby."

znalezione w internecie
"Człowiek, który planuje przyszłość, nie chwyta za sznur"
Piotr Tymochowicz
To, czy Lepper popełnił samobójstwo, czy został zamorodowany pozostanie zapewne jeszcze długo tajemnicą (jeżeli nie na zawsze). Wiele osób nie wierzy w to, że odebrał sobie życie i nie są to całkiem bezpodstawne twierdzenia. Szef Samoobrony deponował ważne dokumenty m.in. u prawników: Ryszarda Kucińskiego i Rózy Żarskiej. Oboje zmarli na kilka tygodni przed śmiercią byłego wicepremiera. Nie ma jednoznacznych dowodów na to, że Lepper się powiesił (a nie powieszono jego) - na sznurze, na którym wisiało jego ciało nie znaleziono żadnych odcisków. Po dokumentach, które Lepper zdeponował u zaufanych ludzi ślad zaginął...
 
 
Parezja to wolna, otwarta, szczera i jasna wypowiedź. Taki też jest portal Parezja.pl, w którym jestem zastępcą redaktora naczelnego. Na portalu szczególnie dbam o to, żeby jak najwięcej ciekawych osób miało możliwość wypowiedzi poprzez wywiady, które przeprowadzam. Zachęcam do przeczytania czterech, które dotychczas przeprowadziłem:


Wkrótce kolejne wywiady. Jeżeli poszukujecie ciekawych informacji i felietonów to zaglądajcie często na portal Parezja.pl.
Jeszcze dziś jest szansa na wygranie książki Jana Polkowskiego "Ślady Krwi", którego recenzję przedstawiałem na portalu Parezja.pl. Szczegóły konkursu na facebookowych profilach Prawda 24 i Parezja.pl.
 
 
 Spór pomiędzy zwolennikami TV Republiki i TV Trwam trwa w najlepsze. Pośród rozmaitych tekstów, listów, czy wpisów trudno jednak mi znaleźć taki wpełni merytoryczny, napisany na spokojnie, bez niepotrzebnych epitetów. W imię więc przysłowia "umiesz liczyć, licz na siebie" postanowiłem sam taki felieton napisać.

  Telewizja Trwam nadaje od już prawie 10 lat i ugruntowała sobie taką pozycję, że trudno by było uwierzyć (przynajmniej mi), że raczkujaca telewizja informacyjno-publicystyczna mogłaby nią choćby zachwiać. Na taki obraz sytuacji składa się kilka kwestii, m.in. różnice w doświadczeniu, majątku (TV Trwam może liczyć na niemałe wsparcie od widzów i słuchaczy RM, a TV Republika musi dopiero zabiegać o to), czy profilu stacji.

 Czy TV Republika to konkurencja dla TV TRWAM?

  Żeby dogłębnie odpowiedzieć na to pytanie dobrze byłoby sięgnąć do koncesji obu stacji. Zacznę od TV Trwam - zgodnie z zapisami koncesji jej program ma "(...)charakter wyspecjalizowany: edukacyjno-poradniczy i religijny, tj. służyć będzie pełnemu i autentycznemu rozwojowi człowieka poprzez uwrażliwienie go w duchu wartości chrześcijańskich na rolę Państwa i rodziny oraz kwestie społeczno-ekonomiczne i obywatelskie;". A jaki profil ma TV Republika? "(...) wyspecjalizowany: publicystyczno-informacyjny.(...) Trzonem programu będą audycje publicystyczne (40 % tygodniowego czasu nadawania programu w godzinach 6.00-23.00): magazyny tematyczne w formie zbioru felietonów komentowanych w studiu, reportaże, programy studyjne, dyskusje i debaty z udziałem polityków, ekspertów i publicystów, a także publiczności oraz talk-show publicystyczny. Publicystyczno-informacyjną ofertę dopełnią audycje informacyjne: flesze i serwisy, informacje specjalistyczne, przeglądy prasy i kalendarz historyczny oraz filmy dokumentalne, audycje rozrywkowe i poradnicze, a także audycje religijne."
 Jak zapewne wszyscy zauważyli założenia programowe TV Trwam i TV Republiki znacząco się różnią. TV Trwam ma za zadanie promować wartości chrześcijańskie, szczególnie w spojrzeniu na rolę Państwa, czy kwestie społeczne, albo ekonomiczne. TV Republika natomiast, zgodnie z koncesją, nie ma za zadanie nikogo, ani niczego promować - ma rzetelnie informować oraz dostarczać dobrej publicystyki i felietonów. Dopełnieniem ramówki mają być i są istotnie inne programy tematyczne, np. historyczne, czy religijne. 
   Oczywiście obie stacje są bliskie środowiskom prawicowym, ale ze względu na inne założenia w żadnym wypadku nie ma mowy o konkurowaniu między zobą. Mogą się wzajemnie uzupełniać. 

 Wady i zalety

  TV Trwam wiele osób zarzuca, że rzekomo zapraszają do swojego studnia tylko polityków PiS-u (co nie jest prawdą - zapraszają bardzo często, ale nie tylko ich; dzieje się to ze względu na wymóg koncesji - "uwrażliwianie w duchu wartości chrześcijańskiej" - tak więc zaproszenie np. polityka Ruchu Palikota odpada), natomiast TV Republice niektórzy zarzuca się rzecz odwrotną (tj. że zapraszają nie tylko polityków PiS, czy działaczy praicowych, ale też np. dziennikarzy GW). Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że wynika to z założeń programowych, ktore zostały zapisane w koncesji i nadawca musi ich przestrzegać. TV Republika jest bowiem stacją informacyjno-publicystyczną i żeby ukazać pełen obraz zdarzeń powinna prezentować zdanie wielu stron. Inaczej jest z TV Trwam, o czym już wcześniej wspominałem, która ma w koncesji zapisaną niejako chrześcijańską indoktrynację. 
   Kontrowersje budzą także w przypadku obu stacji kwestie finansowe. TV Trwam jej przeciwnicy zarzucają, że wyciąga pieniądze od "biednych emerytów" (co nie jest prawdą, bo osoby, które wpłacają pieniądze na konta Radia Maryja robią to dobrowolnie). W przypadku TV Republiki nie dla wszystkich jest jasne źródło finansowania. Tutaj chciałbym znowu zacytować zapisy koncesyjne: "Wnioskodawca przedstawił trzyletni plan finansowy dotyczący działalności nowego programu telewizyjnego o charakterze wyspecjalizowanym publicystyczno-informacyjnym „Telewizja Republika”. Jako źródło finansowania działalności początkowej przedsięwzięcia, opłaty koncesyjnej oraz inwestycji technicznej wskazano środki pochodzące z podniesienia kapitału własnego.(...)oświadczenie Zarządu Spółki z dnia 20 marca 2013 r., iż do tej pory zostały zawarte umowy zobowiązujące 20 podmiotów do objęcia akcji Telewizji Niezależnej S.A.(...)Zarząd Spółki prowadzi w chwili obecnej negocjacje, mające na celu zapewnienie powodzenia emisji w maksymalnej wysokości oraz uwierzytelnione kopie listu intencyjnego oraz 17 umów zawartych od dnia 4 stycznia do dnia 26 lutego 2013 r. pomiędzy spółką Telewizja Niezależna S.A., a inwestorami w zakresie nabycia akcji serii C, dokumentujące możliwość nabycia tych akcji w kwocie min. 1.545 tys. zł,(...)" - w skrócie: emitują akcje ;). Dodatkowo źródłem finansowania TV Republika są "Karty Klubu TV Republiki" i opłaty od kablówek za emisję stacji (bodajże 0,50 gr od "gniazdka" co w przypadku dużych kablówek daje duże kwoty, idące w setki tysięcy zł).

  Dodatkowe refleksje

  Uważam, że TV Republika jest istotnym krokiem do przodu w procesie budowania prawicowych mediów, ale nie ostatnim. Wnioskując np. z listu opublikowanego na portalu prawy.pl zauważam, że jest potrzeba powstania m.in. telewzji historyczno-publicystycznej o profilu konserwatywnym. Ja osobiście uważam, że konserwatyści powinni mieć także własną stację młodzieżową i rozrywkową. 

 
 
"Nasza Polska" nie ustaje w doszukiwaniu się spisku w TV Republika. Tym razem chodzi mi o felieton ks. Jarosława Wróblewskiego (vel Wiśniewskiego). Kapłan pisze w nim, że podziela wątpliwości z tekstu "Naszej Polski" na temat TV Republika (o którym wspominałem), a na końcu zadaje do autorów stacji 9 pytan. Mam nadzieję, że TV Republika na nie odpowie, ale ja uprzednio chciałbym się także do nich odnieść.

"1. Czy na pewno zależy wam na Polsce?"
To nie jest zadanie mediów, a rządzących, więc pytanie jest bezzasadne. Media (informacyjne) mają przekazywać informacje zgodne z prawdą.

"2. Czy macie zamiar kultywować hasła Powstańców: BÓG-HONOR-OJCZYZNA?"
To także nie jest zadanie stacji informacyjno-publicystycznej. Powinny się tym zajmować odpowiednie organizacje, ludzie.

"Co zamierza uczynić TV Republika, by kościół doczekał się należnej rehabilitacji.
To również nie jest zadaniem telewizji, ale odpowiednich urzędów.

"3. Czy nie daliście się kupić za „pańską łaskę?” Jakie wymogi postawił wam pan Solorz i pan Lis za pomoc w uruchomieniu telewizji i reklamę?"
Sam jestem ciekawy odpowiedzi na to pytanie, choć nie zgadzam się z tezami zawartymi w drugim zdaniu. Ani Zygmunt Solorz, ani Tomasz Lis nie mieli żadnego wkładu w uruchomienie telewizji, ani reklamę (rozumiem, że to pytanie jest nawiązaniem do faktu wykupienia przez TV Republikę miejsca na transponderze Cyfrowego Polsatu na satelicie Hot Bird i do wywiadu pana Sakiewicza do portalu natemat.pl - jest to więc nadinterpretacja faktów).

"4. Czyście czasami nie podpisali jakiejś klauzury w rzymskiej karczmie?

Odpowiedzcie ojcu Rydzykowi jaki może mieć wpływ na odbiór waszej telewizji osoba pana Wildsteina, który prócz zasług w dziedzinie lustracji ma też epizod aktywnej działalności w masonerii. Te same wątpliwości były co do śp. pana Geremka... Czy można prosić o więcej szczegółów na ten temat? Mamy prawo my Polacy do obaw o czystość intencji ze strony wolnomularzy.
"
Tak jak już pisałem w odniesieniu do artykułu "Naszej Polski" - jeżeli Wildstein rzeczywiście się nawrócił i zerwał z masonerią to nie jest to (już) przeszkodą w działalności w prawicowych mediach. Chętnie bym jednak dowiedział się o szczegółach dotyczących jego działalności w masonerii i zerwania z nią. Uważam jednak, że "zdemaskowany mason" nie jest żadnym zagrożeniem w porównaniu do tych aktywnych, działających w polskiej polityce i mediach, o których nie wiemy, że są masonami, albo nie wszyscy wiedzą.

"6. Kiedy my Polacy - katolicy usłyszymy na waszej antenie choćby jedną modlitwę.  Przecież nawet reżymowa-państwowa telewizja ma redakcję katolicką i nadaje czasami Msze święte i relacje z Watykanu. Zamiast po 10 razy puszczać te same programy utwórzcie most z Niepokalanowem – to tak blisko, albo z jakimkolwiek znanym kościołem pod Warszawą. Choćby Laski..."
Pierwsza refleksja - albo ksiądz pomylił się w numeracji, albo "Nasza Polska" wycięła jedno pytanie. Co do treści - TV Republika nie jest ani stacją ogólnotematyczną (jak TVP 1 i TVP 2), ani religijną (jak TV Trwam), więc bezpodstawne jest wymaganie od niej treści religijnych. Od tego jest TV Trwam, zgodnie z tematyką stacji zapisaną w koncesji.

"7. Czemu nie widać i nie słychać mądrych teologów. Macie Paulinów w Warszawie, Jezuitów i cały katolicki Uniwersytet. Seminarium i dwa Fakultety Teologiczne. Nie trzeba daleko szukać. Są w Polsce przebojowi duszpasterze z klasą."
Kolejne pytanie i jestem zmuszony powtórzyć: TV Republika nie jest ani stacją ogólnotematyczną (jak TVP 1 i TVP 2), ani religijną (jak TV Trwam), więc bezpodstawne jest wymaganie od niej treści religijnych. Od tego jest TV Trwam, zgodnie z tematyką stacji zapisaną w koncesji.

"8. Kiedy doczekamy się na antenie „ludzi wielkich” – choćby zza granicy, od których słów zapierać dech będzie. Kiedy zrobicie „wywiad rzekę” z córką Prezydenta, Marszałka Putry, krewnymi Pani Walentynowicz, Pani Kurtyką, ojcami Piarami, którzy stracili założyciela Parafiady, krewnymi kapelana Wojska Polskiego i resztą rodzin smoleńskich i katyńskich. Odpowiedzcie tak samo mężnie jak opowiadacie o Smoleńsku. To ważniejsza sprawa niż słuchać wywiadów z mecenasem, który okazał się świnią."
Dopiero przy siódmym (numerowanym jako ósme) pytaniu przyszło mi się zgodzić z księdzem Wróblewskim vel Wiśniewskim. Popieram ten postulat i czekam na reakcję TV Republiki. Chcę jednak dodać, że media nie powinny jedynie rozmawiać z "ludźmi wielkimi", ale też i z tymi "złymi" - po to, żeby zadawać im niewygodne pytania, których inni boją się zadać. Jeżeli np. Tusk będzie rozmawiał tylko z przychylnymi mu dziennikarzami to będzie mógł tworzyć wokół siebie idyllyczną atmosferę - zakłócić ją może tylko wywiad w którym nie będzie się pomijać niewygodnych pytań. Zaraz, zaraz - przecież Tusk rozmawia tylko z przychylnymi dziennikarzami. 
"9. Czemu nie ma na antenie rodzin i krewnych Żołnierzy Wyklętych?"
Telewizja informacyjna nie może zajmować się tylko przeszłością. Nie powinna o niej zapominać, powinna do niej sięgać, ale przede wszystkim relacjonować obecne wydarzenia. Dla takich treści powinna powstać stacja historyczno-publicystyczna.

"10. Dlaczego tak mało uwagi udzielacie Polonii tej na Wschodzie i na Zachodzie. Czyżby ci ludzie nie zasłużyli na czas antenowy bardziej niż zwolennicy Europy Plus? Rodziny, krewni, zwolennicy starego reżymu produkują się w TVN. Po co to wam potrzebne? Dajcie ludziom natchnienie swoim widzom, rozsiejcie wątpliwości, odpowiedzcie na pytania zgłodniałej prawdy widowni w kraju i za granicą. Oni zasługują na to. Nie męczcie byle jakością i reklamami. Proszę o to, bo owoce dwóch pierwszych tygodni są właśnie takie: zmęczenie, zdziwienie, znaki zapytania!"
Popieram postulat większej obecności informacji o Polonii. Co do obecności np. polityków Europy +: tutaj mam takie same zdanie jak przy zapraszaniu polityków Platformy, czy rozmaitych mecenasów - gdzie indziej usłyszą niewygodne pytania, jak nie w TV Republice? TV Republika nie jest od rozmawiania między sobą - jest od informowania i zadawania pytań. To nie inna wersja TV Trwam, tylko prawicowa konkurencja dla TVN 24. 

Lubię TV Trwam za to, jaka jest. Lubię także TV Republikę za to jaka jest. Każda z tych stacji spełnia swoją rolę. Tyle, że potrzeba nam "po naszej stronie" jeszcze więcej mediów. Nie oczekujmy, że dwie stacje o ściśle określonej tematyce będą mogły sprostać wszystkim naszym oczekiwaniom. 

PS: To jak nazywa się ksiądz, który przysłał swój tekst portalowi prawy.pl? Na poczatku jest nazywany księdzem Wróblewskim, a w podpisie widnieje "ksiądz Jarosław Wiśniewski".
 
 
Z racji tego, że obecnie większą częśc mojej aktywności przekierowuję na portal parezja.pl, do którego redakcji należę, na blogu ostatnimi czasy publikuję jedynie odpowiedzi na artykuły, z których treścią się nie zgadzam. 
 Otóż dziś natrafiłem na tekst Antoniego Krawczykiewicza na prawy.pl nawiązującego do artykułu z "Naszego Dziennika" o Zygmuncie Solorzu. Tekst na prawy.pl skupia się na powiązaniach Solorza z politykiem PiS Ryszardem Czarneckim i prezesem TV Niezależnej, nadawcy TV Republiki Piotrem Barełkowskim. Artykuł w "Naszym Dzienniku" bardziej skupia się na charakterystyce samego Solorza, a wątek o Czarneckim i Barełkowskim to zaledwie kilka zdań. Do tego artykułu nie mam zastrzeżeń, potwierdza to, co dotychczas wiedziałem i polecam jego przeczytanie: http://naszdziennik.pl/mysl/33007,imperium-solorza.html. Co do tekstu na prawy.pl to mam zastrzeżenia do poniższych fragmentów:
1. "Nazwisko jednego z najbogatszych Polaków, powróciło ostatnio w kontekście pośredniego zaangażowania w projekt Telewizji Republika."
Nie ma pośredniego ani bezpośredniego zaangażowania Solorza w TV Republikę, tak samo, jak nie ma zaangażowania luksemburskiego koncernu SES w TVP z powodu, że TVP od SES wykupiła miejsce na satelicie Astra. Nie zdziwiłbym się, jeżeliby ktoś znalazł informację, że ktoś z pracowników, albo nawet dyrektorów TVP pracował dla SES - tak to już jest - jak ktoś działa w mediach to musi pracować tam, gdzie mu płacą. 
2. "(...)z racji niedawnego, potężnego wejścia Solorza w branżę telekomunikacyjną (operator telefonii komórkowej), jego majątek zapewne został znacząco zwiększony."
Nie wiem z czego bierze się taka duża doza tajemniczości w tym zdaniu. Jak autor pisze o rzekomych powiązaniach Solorza z TV Republiką to pisze wprost, a nie o powiązaniach Solorza z nową prawicową stacją informacyjno-publicystyczną. Z niewyjaśnionych przyczyn, jak autor pisze o przejęciu sieci Plus pisze o operatorze telewizji komórkowej. A co do właśnie wspomnianego Plusa to Solorz na razie spłaca za niego ogromne raty, a więc może i majątek został zwiększony, ale gotówka się w dużym stopniu rozeszła. Dlaczego jednak autor tekstu nie pisze wprost, że Solorz kupił Plus? Może ma telefon w tej sieci i nie chce ujawnić swoich "związków" z tym biznesmenem :D? 
3. "Blisko Solorza trzymał się na początku lat 90. Ryszard Czarnecki, ówczesny polityk ZCHN."
Tu także dziwne, że autor nie napisał "obecnie członek komitetu politycznego PiS" ;). A co do meritum - jak blisko trzymał się Solorza Czarnecki? Z artykułu w "Naszym Dzienniku" wynika, że był szefem redakcji katolickiej. Dlaczego dziennikarz portalu prawy.pl nie napisał wprost, że Czarnecki był pracownikiem Solorza, skoro w "Naszym Dzienniku", którym się inspirował było to jasno napisane? Nie wiem, może uznał, że większa doza tajemniczości doda popularności jego artykułowi.
4. "Grupa Polsat wciąż dynamicznie się rozwija. Wchłania nowe podmioty. W ofercie mamy pełny pluralizm. Do mocno lewicującej i antyklerykalnej Superstacji, dołączyła ostatnio Telewizja Republika."
Telewizja Republika nie jest częścią Grupy Polsat, Cyfrowego Polsatu, ani żadnej innej spółki Solorza. Jedyne powiązania to to, że TV Republikę współtworzy Piotr Barełkowski, a stacja chętnie zaprasza na swoją antenę polityków z różnych środowisk, tak więc Ryszard Czarnecki też być może kiedyś się tam pojawi ;).
5. "Bez wsparcia z obecnością na satelicie Solorza, „telewizja obozu patriotycznego” nie ruszyłaby z miejsca."
Powtórzę to, bo widzę, że już nie tylko pan Sakiewicz z "Gazety Polskiej" i TV Republika, ale także i prawy.pl nie wiedzą, że: NIE MA SATELITY SOLORZA, ANI SATELITY POLSATU. Takie coś istnieje jedynie w umysłach wyżej wymienionych. TV Republika, tak jak wszystkie polskie stacje kodowane jest dostępna na satelicie Hot Bird, której właścicielem jest konsorcjum Eutelsat, z siedzibą we Francji. Cyfrowy Polsat, tak samo jak inne podmioty, m.in. włoskie Sky Italia wykupiło od Eutelsat miejsce na tymże satelicie, a od CP pewien fragment pasma odkupiła TV Niezależna, właściciel TV Republika. Sugestie, jakoby nieobecność na "satelicie Solorza" w jakimś stopniu by hamowała start TV Republika są więc nieuzasadnione, bo po pierwsze nie ma takiego satelity, a po drugie TV Republika miała do wyboru wiele transponderów na satelicie Hot Bird i wybrała ten, który okazał się dla niej najbardziej korzystny, być może pan Barełkowski wynegocjował korzystne warunki wynajmu z Solorzem i to zaważyło na wyborze (a nie konieczności), ale to tylko domysły. 
6. "Na odcinku medialnym ambasadorami Partii Polsatu pozostają Ryszard Czarnecki – odpowiedzialny na gazetową część „obozu patriotycznego”, czyli Gazetę Polską i Gazetę Polską Codziennie oraz Piotr Berełkowski, który ma strzec interesów Pana Zygmunta w związanej mocno z PiS-em Telewizji Republika."
Po pierwsze - to tylko niczym nie poparte domysły autora (a Piotr Bączek z "Naszego Dziennika" nie zawarł w swoim artykule takich refleksji), po drugie - nie wiem, w jakim sensie Ryszard Czarnecki miałby być odpowiedzialny za "GP" i "GPC"? Nie czytam tychże czasopism zbyt często, więc nie wiem, może ma w nich jakąś stałą rubrykę, czy coś, aczkowliek nic mi nie wiadomo, żeby był ich właścicielem, czy współwłaścicielem. 

 A ty czytelniku - jakie masz związki z Zygmuntem Solorzem? Jeżeli lubisz słuchać Andreę Bocceliego (ulubiony muzyk Solorza), albo co gorsze masz telefon w sieci Plus, 36i6 lub Sami Swoi (których właścicielem jest Solorz), albo telewizję w Cyfrowym Polsacie, czy internet LTE to niewykluczone, że niedługo się dowiesz, że jesteś ukrytym agentem Solorza. Pozdrawiam, słuchacz Andrei Bocceliego i właściciel telefonu na kartę w sieci Plus. 
 A tak na serio - uważam, że przyznanie w 1994 roku koncesji Polsatowi, a nie Polonii 1 było skandalem, poza tym nie uważam, żeby były agent SB, noszący nazwisko po byłych żonach był człowiekiem wiarygodnym, ale nie demonizowałbym ludzi, którzy kiedyś mieli z nim styczność. Szkoda mi, że Antoni Krawczykiewicz w tak małym stopniu przekazał ciekawe treści z artykułu "Naszego Dziennika", a w tak dużym skupił się na wyciąganiu naciąganych wniosków.
 
 
 Ostatnio odnosząc się do artykułu czasopisma "Nasza Polska" pisałem, żeby nie czepiać się tego gdzie kto pisze/mówi, ale co pisze/mówi. Idąc więc za tym postanowiłem pochylić się nad wywiadem pana Sakiewicza dla natemat.pl i wyłapać te fragmenty, do których mam zastrzeżenie:
1. "TV Republika to ludzie, którzy mają doświadczenie telewizyjne, ale ze względów politycznych zostali wyrzuceni z mediów publicznych. Dziś więc u nas tworzą swoje programy i tu przelewają swoje doświadczenie."
Wspomniani przez pana Sakiewicza ludzie to tylko mniejsza część ekipy TV Republika. W zasadzie to chyba tylko Bronisław Wildstein, Anita Gargas i Rafał Ziemkieiwcz. Pozostali albo nie mają doświadczenia telewizyjnego (np. Piotr Gociek wcześniej prowadził poranny program w RADIU Wnet, a Michał Rachoń pisał w GAZECIE "Gazeta Polska"), albo ich doświadczenie jest małe (np. z prowadzenia rozmów dla "Gazety Polskiej VOD"). Nie wiem jakie jest doświadczenie natomiast osób związanych w tej stacji ze sprawami technicznymi, ale na forach branżowych znalazłem informacje, że doświadczenie nie było czynnikiem decydującym przy zatrudnianiu. Z resztą obserwując TV Republikę od początku jej nadawania w internecie mogę naocznie potwierdzić, że wydaje się iż przynajmniej pion techniczny to ludzie z małym doświadczeniem telewizyjnym. 
2. "Przyjęliśmy takie formy płatności, które w zasadzie pozwalają wszystkim naszym odbiorcom na bardzo tani obiór TV Republika. Te opłaty nie będą więc raczej żadnym problemem.
Jest to odpowiedź pana Sakiewicza na pytanie o dostępnosć stacji w internecie, niemniej jednak muszę się przyczepić także do dostępności na satelicie. TV Republika w Cyfrowym Polsacie trafiła do jednego z droższych pakietów - za 49,90 zł. W przypadku wszystkich innych stacji informacyjnych, z którymi przecież TV Republika ma zamiar konkurować, aby je oglądać musimy wydać o wiele mniej. Jeżeli chodzi o internet to w momencie przeprowadzania wywiadu była tylko jedna opcja oglądania TV Republiki - trzeba było wykupić Kartę TV Republiki na rok za ponad 100 zł. Dla porównania TVP INFO jest dostępne za darmo, a Polsat News, czy Superstacja za 4,90 zł miesięcznie. W kwestii TV Republiki dopiero po wielu głosach niezadowolenia trochę się zmieniło - zapowiedziano włączenie stacji do Ipli i tam ma być w pakiecie za 5 zł, został także uruchomiony bezpłatny przekaz stacji na netvi.tv (nie wiem, czy przez samą stację, ale w sumie na Twitterze go poleca). Niemniej jednak w chwili wypowiadania przez pana Sakiewicza cytowanych słów odbiór był bardzo DROGI.
3. "My tak naprawdę nie mamy konkurencji. Telewizje jakoś zbliżone do nas ideowo prezentują jednak zupełnie inny rodzaj programu. Tak jest na przykład w przypadku Telewizji Trwam. To stacja społeczno-religijna w zupełnie innym od naszego formacie, więc nie stanowi dla nas absolutnie żadnej konkurencji. Będzie raczej uzupełnieniem tego, co my robimy w zupełnie innym zakresie."
Tutaj chciałbym się przyczepić jedynie do pewnego fragmentu. Moim zdaniem to TV Republika będzie uzupełnieniem oferty TV Trwam, a nie na odwrót, jak mówi pan Sakiewicz. 
  To by było tyle na temat tego wywiadu. Jednak przy okazji chciałbym się także odnieść do fragmentu pewnego artykułu z niezalezna.pl, którego autorem jest pan Sakiewicz:
"Są trzy sposoby rozpowszechniania sygnału Republiki: przez cyfrowego satelitę (w Polsce będzie to satelita Polsatu), internet i telewizje kablowe. Przy obecnych możliwościach technicznych każdy, kto zechce, będzie mógł odbierać Republikę. Dla jednych będzie to bardzo proste, inni będą musieli poświęcić na to trochę czasu, a być może nabyć dodatkowy sprzęt. Brak sygnału w niektórych telewizjach kablowych wynika wyłącznie z decyzji operatora. Na ogół jest to inercja albo zła wola. Trudno uwierzyć, żeby barierą była cena – maksymalnie 30 gr."
 To chyba najlepsze podsumowanie "doświadczenia" telewizyjnego jakim dysponują co niektóre osoby związane z TV Republika. Nie ma czegoś takiego jak "satelita Polsatu". Być może wiceprezes TV Republika nie wie z jakiej satelity nadaje jego stacja, bo nadaje z satelity Hot Bird 13E, najpopularniejszego satelity w Polsce, na którym miejsce mają wykupione polskie platformy cyfrowe (m.in. właśnie Cyfrowy Polsat). Co do kablówek - tak, barierą może być cena - 30 gr. od "gniazdka" - np. Vectra musiałaby więc płacić za TV Republikę  150.000zł, a UPC 240.000 zł, a nie są to małe pieniądze. Wiele stacji oferuje kablówkom włączenie sowjego sygnału za darmo, a i to nie zawsze pomaga. Tak więc nie inercja, nie zła wola, tylko rzeczywistość.
 
 Jeżeli chodzi o samą TV Republikę to uważam ją za ciekawą alternatywę dla stacji informacyjnych. Nie jest ideałem, ale jużbliżej mi do niej niż do TVP INFO, czy TVN 24. W żadnym wypadku nie jest to dla mnie konkurencja dla TV Trwam (bo podobno niektórzy członkowie Klubów Gazety Polskiej tak uważają), bo TV Republika nie jest stacją edukacyjno-poradnikową i religijną, jaką wg koncesji jest TV Trwam. Uważam, że mimo wszelkich wad tej stacji jest ona potrzebna, ba - czekam na kolejne stacje dla konserwatystów - edukacyjną od Apelli (spółka powiązana ze SKOKami), czy filmową, a nawet rozrywkową (bo konserwatyści też lubią oglądać programy rozrywkowe, ale nie takie głupawe, jak coraz częściej w mediach mętnego nurtu). W końcu jak lemingi mają setki stacji to czemu my mamy mieć tylko dwie?
 
 
Oczekujących na moją recenzję "Śladów Krwi" Jana Polkowskiego zapraszam serdecznie na spotkanie z autorem książki: